Powiedzenie, że do serca mężczyzny najłatwiej dotrzeć przez żołądek, jest tak stare, że jego początki nikną w mrokach historii. Założyliśmy, że jak w każdej

mądrości ludowej, także tutaj musi znajdować się jakieś ziarno prawdy i postanowiliśmy je odnaleźć.
Uzasadnienia prawdziwości tego twierdzenia, naszym zdaniem, są dwa. Źródłem pierwszego jest psychologia, a drugiego należy szukać w samym pożywieniu.
Mężczyźni, w swej przeważającej części są wygodni i rozpieszczeni przez własne matki.
W związku z tym kobiety, które poza innymi walorami, mają też rozwinięty zmysł łowiecki, znając te charakterystyczne cechy swych obiektów pożądania, potrafią sprytnie je wykorzystać.
Serwując swoim partnerom wspaniałe, kaloryczne posiłki poprzez proste biologiczne reakcje wpływają na postępowanie mężczyzny. Po pierwsze, nakarmiony mężczyzna odczuwa spokój i zadowolenie, które stopniowo przywiązuje go do partnerki. Organizm zajęty trawieniem rozleniwia się i łatwo wtedy zatrzymać mężczyznę w domu.
Po drugie, często łączy się z tym poczucie bezpieczeństwa: facet już nie musi sam, w drodze często nieudanych kulinarnych eksperymentów, zapychać swego brzucha wszystko ma podane na tacy. Jeśli jeszcze sprytna kobieta, w drodze wnikliwego wywiadu i rozmów z matką swojego partnera, będzie w stanie odtworzyć smaki, do których był on przyzwyczajony w rodzinnym domu, to sukces murowany, a gość jest ugotowany.
Nie przez przypadek z badań wynika, że im mężczyzna starszy, tym częściej myśli o seksie zastępują te o kolejnych posiłkach. Ale takie podejście do sprawy łączy się ze znacznym wysiłkiem, zmusza bowiem kobiety do wznoszenia się na wyżyny sztuki kulinarnej. Ba, rodzi nawet określone niebezpieczeństwo.
Chcąc w ten sposób usidlić partnera i rozbudzić w nim gorące uczucia i żądze, kobieta sama skazuje się na tradycyjną rolę w tworzonym związku. Mężczyzna, któremu raz zaproponuje się taki komfort codziennego życia, niełatwo z tego zrezygnuje i nie ma co raczej liczyć na obiadki, czy kolacje w jego wykonaniu. Nie da się jednak ukryć, że takie działania mogą przynieść zamierzony skutek i każdy kolejny pyszny posiłek będzie u partnera wzbudzał coraz cieplejsze i mocniejsze bicie serca, aż do zakochania włacznie.